Strony internetowe są idealnym miejscem dla łowców okazji.
Strony internetowe są idealnym miejscem dla łowców okazji.
Jeszcze nigdy strony internetowe i sam internet nie były aż tak popularne jak obecnie. Ogrom informacji, muzyki, filmów i sklepów przyciąga coraz więcej internautów, którzy kupują coraz więcej i częściej. Bo prawda jest taka, że Polacy lubią zakupy, a biorąc pod uwagę oblężenia galerii handlowych (w weekendy i nie tylko w weekendy) i największego pasażu handlowego na świecie - internetu, możne odnieść wrażenie, że kochają shopping, zarówno ten tradycyjny, jak i wirtualny realizowany poprzez strony sklepów internetowych.



Jeśli chodzi o historię tzw. wolnego handlu, nadal jesteśmy krajem, który nie sięga w tym temacie daleko wstecz. W latach dziewięćdziesiątych nastąpił nagły wysyp możliwości zakupowych, a społeczeństwo przeżyło niemały szok, kiedy nagle, niczym grzyby po deszczu, zaczęły się pojawiać supermarkety i galerie handlowe, w których można było kupić praktycznie wszystko. Obok produktów i firm – monopoli, zaczęły pojawiać się konkurencyjne towary, które wywoływały furorę: miały inne opakowania, metki i ceny, a takie samo przeznaczenie i podobne właściwości.



Pierwsze zachłyśnięcie się różnorodnością sklepowych półek nie było jednak korzystne, ponieważ pojawił się kłopot z podejmowaniem decyzji zakupowych. Konsumentom trudno było dostrzec realne różnice pomiędzy produktami, a to z kolei przyczyniło się do wkroczenia do akcji działań promocyjnych. Promocja w rękach marketingowców stała się podstawą decyzji o zakupie oraz najbardziej oczywistym narzędziem z portfela możliwości każdego sprzedawcy. Owa sztuka zachęcania klientów do zakupu wkroczyła także na strony internetowe, gdzie została bardzo dobrze przyjęta.



Choć promocje występują zarówno w tradycyjnych sklepach, jak i w w tych które sprzedaja poprzez strony internetowe, jest oczywiste, że bardzo się od siebie różnią. Na ogół jednak hasła reklamowe są proste, aby jak najwięcej osób z grupy docelowej zrozumiało ich sens i założenia. Są to głównie "chłyty matekindode" typu "kup jeden produkt, a drugi dostaniesz gratis / za pół ceny". Rzadko bowiem zdarzają się reklamy, które wymagają od kupującego pewnego wysiłku i na tej prostocie polega właśnie ich siła. Warto jedynie wyróżnić markę promowaną i przedstawić ją w atrakcyjny sposób, aby jak najwięcej klientów zwróciło na nią uwagę oraz zostało zachęconych do zakupu.



Współcześnie termin „promocja” ma jednak nieco inny odcień – co innego oznacza ona dla producenta, a co innego dla konsumenta. Dla przeciętnego Kowalskiego promocja to możliwość kupienia tego samego towaru po atrakcyjnej cenie, nabycia większej ilości taniej czy nawet dostanie nagrody / gratisa za zakup. Jeśli chodzi o cel sprzedawcy organizującego akcje promocyjne, może być bardzo różny, klient jednak nie wnika w intencje sprzedawcy, jest raczej przekonany o swoim zakupowym sprycie i kupuje taniej. Jest tez dobra metoda na przyciągniecię klientów na strony sklepów internetowych.



Powtarzane co roku (na zlecenie Stowarzyszenia Producentów Markowych Promarka) badanie konsumenckie TNS Obop pokazuje, że tym czym kierują się konsumenci podczas zakupów, jest cena. Wyprzedza ona takie cechy produktów jak marka czy cechy produktu. Typowy europejski typ klienta to tzw. łowca okazji, który obecnie odwiedza bardzo chętnie także strony internetowe - z podobną częstotliwością robienia zakupów w tradycyjnym sklepie. Taki łowca jest wyjątkowo zmotywowany do ekonomicznego zarządzania swoim portfelem, dlatego strony internetowe są tym miejscem, które szczególnie lubi. Dzięki nim może uważnie śledzić co dzieje się w sklepach i zawsze wie gdzie, co, i za ile może kupić taniej.



Nasze postawy zakupowe zmieniają się bardzo dynamicznie – tak dynamicznie, jak zmienia się rynek. Pojawiają się coraz bardziej wymyślne sposoby reklamowania, promowania i zachęcania do zakupów. Dziś nie trzeba już nawet wychodzić z domu, aby móc kupować – wystarczy internet, w którym strony internetowe kuszą swoją zawartością.